Artykuły

Lucyna Kozień: Gratuluję Panu i Teatrowi Odnalezionemu znakomitych nagród za przedstawienie Debil/i_stu_las prezentowane na tegorocznym Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Tukan Off Publiczności i Tukan Off – z pięknym uzasadnieniem jury, podkreślającym m.in. odwagę, ostry i krytyczny komentarz do rzeczywistości oraz „spójność performatywnych, formalnych i wizualnych elementów spektaklu” – to niewątpliwe ważne nagrody*. Ale i – przede wszystkim – reakcja publiczności na przedstawienie, zarówno to we Wrocławiu, jak i to pokazywane w czasie festiwalu PESTKA w Jeleniej Górze, jest niezwykle gorąca, szczera, entuzjastyczna... Owacyjna. Co Pan, reżyser spektaklu, dostrzegł w dramacie Maliny Prześlugi, co Pana zainspirowało i na co chciał Pan zwrócić naszą uwagę?


Łukasz Duda | fot. Tomasz Raczyński


Przedmiot fascynuje. Przedmiot performuje. Przedmiot się złości. Przedmiot knuje. William Shakespeare powiedział kiedyś, że świat jest teatrem, a aktorami są ludzie. Studia na wydziale lalkarskim pozwoliły mi spojrzeć na to powiedzenie z innej perspektywy. Nie przez pryzmat ludzi, ale przez pryzmat przedmiotów. Świat jest teatrem, a aktorami są rzeczy. Okazało się, że to właśnie one są dla mnie dużo ciekawsze niż ludzie. Jest w nich ukryta tajemnica, można z nimi zrobić dużo więcej niż z człowiekiem, budować ich świat i tworzyć nowe perspektywy. Jedno je łączy – tak samo jak ludzie tworzą nasz codzienny teatr. Bo czy proste włączenie lampki w pokoju nie jest teatrem? Jest działaniem, jest relacją, jest też trochę magią. Może być też osią konfliktu. Te przemyślenia skłoniły mnie do poszukiwania nowych strategii pracy z przedmiotem w teatrze; a teraz o tym, dokąd mnie zaprowadziły..

Everything Starts from a Dot | Sachiyo Takahashi | 2018 fot. Theo C


W słoneczne przedpołudnie 28 czerwca 2023 roku, na Starym Cmentarzu przy ulicy Ogrodowej w Łodzi, w jego części prawosławnej, odbył się pogrzeb zmarłego pięć dni wcześniej Stanisława Ochmańskiego (1929–2023). Ani on był prawosławny, ani w ogóle specjalnie wierzący, ale tak już w Łodzi jest, że kładą na miejsce wiecznego spoczynku nie tam, gdzie urzędowo się należy, ale tam, gdzie się leżeć powinno. A tu powód był szczególnie ważny, bo właśnie w tym miejscu spoczywała zmarła 27 lat temu jego żona – Liliana, aktorka, z którą dzielił wszystkie swoje teatralne przygody.


Stanisław Ochmański | fot. Archiwum POLUNIMA


Lalki w spektaklach Krzysztofa Warlikowskiego


Wybierając się na którykolwiek spektakl z niezwykle bogatego dorobku Krzysztofa Warlikowskiego, bez względu na nasze wcześniejsze doświadczenia teatralne, decydujemy się na swego rodzaju wędrówkę w głąb samych siebie. Niezależnie od tego, czy jesteśmy tego świadomi, czy nie, wkraczamy do tajemniczych, na pozór ukrytych zakamarków naszej wrażliwości i osobowości. Z biegiem akcji zapuszczamy się w coraz to nowe miejsca. Doświadczenie to za każdym razem jest bardzo subiektywne. To, co jednych przyciągnie do pierwszych rzędów, drugich odepchnie w mrok ostatnich.


(A)pollonia | Nowy Teatr, Warszawa, 2009 | fot. Stefan Okołowicz


W 1273 roku król Kastylii i Leónu Alfons X otrzymał od francuskiego trubadura Guirauta Riquiera listowną prośbę o przedstawienie podziału oraz ostateczne ustalenie nazewnictwa rodzimych artystów zajmujących się sztuką wysoką i sztuką popularną. W odpowiedzi udzielonej dwa lata później Alfons X wyliczył osiem grup performerów. Trzy pierwsze – spotykane na dworach – to juglares (ci, którzy grają i śpiewają), trovadores (poeci) oraz doctores de trovar (trubadurzy o wysokich cechach moralnych). Pięć pozostałych grup – spotykanych na ulicach i placach – to istriones (grający na instrumentach), inventores (wygłaszający poezje), joculatores (akrobaci i chodzący na rękach), bufones (kpiarze) i najgorsza grupa cazurros: ci, którzy małpy, kozy i psy tresują oraz lalki prezentują [1]. Z powyższego podziału wynika, że sztuka lalkarska i sztuka cyrkowa uzupełniały się już w średniowieczu. Ten sam wędrowny artysta mógł prezentować swoje umiejętności, wykorzystując zarówno żywe zwierzęta, jak i ożywiane lalki. Co więcej, zjawisko mogło być na tyle rozpowszechnione, że w innej części Europy (Niemcy) zrezygnowano z podziałów terminologicznych i – jak pisał Henryk Jurkowski – wspólnym hasłem fahrende leute (podróżujący ludzie) określono wszystkich wędrownych artystów, zarówno teatralnych, jak i cyrkowych [2].


Running Woman from Luzia | kostiumy: Giovanna Buzzi, 2016 | fot. Matt Beard/Cirque du Soleil


Najkrócej rzecz ujmując: nowy cyrk to zjawisko w sztuce performatywnej powstałe w wyniku transformacji cyrku tradycyjnego w cyrk współczesny. Przemiany te rozpoczęły się w latach 70. ubiegłego wieku i trwają nadal, przechodząc różne etapy: nowy, nowoczesny, współczesny, dzisiejszy, obecny... Nazwy poszczególnych etapów są próbami odpowiedzi na potrzebę opisywania zjawisk oryginalnych, tworzących się w relacji do widza, tu i teraz; są próbą klasyfikacji i zrozumienia obszernego zjawiska, jakim jest nowy cyrk... A ich dynamiczne zmiany – dowodem na to, że wszystko płynie.

La Boca Abierta | Une Adventure | Carnaval Sztukmistrzów 2016 | fot. Wojciech Pacewicz